niedziela, 19 października 2014

Powrót na emigrację

Wyjeżdżam. Bez dawnego entuzjazmu i bez ekscytacji. Okaże się wkrótce naprawdę czy jestem jeszcze coś warta na rynku pracy. Nie mam żadnych oczekiwań. Wiem tylko, że muszę zrobić co tylko w mojej mocy, aby znowu pracować za godną pensję. Wiem również, że już nie wrócę do sytuacji zawodowej, którą zostawiłam 8 lat temu. Tamten pociąg dawno odjechał. Mam zamiar spróbować każdej zaproponowanej pracy mieszczącej się w moich możliwościach. Staram się nie myśleć o swoim wieku i o zaniedbanej kondycji fizycznej. Powtarzam sobie że "chcieć to móc". Nie ukrywam, że mam tremę i tysiące idiotycznych obaw, z którymi budzę się ostatnio każdego ranka. Taki charakter.

Dziękuję Wam wszystkim za komentarze i zainteresowanie moim blogiem.

Zaczynam swój nowy rozdział w życiu. Jak się potoczy?...

...

Serdeczności.

środa, 30 kwietnia 2014

Rodacy w kinie

Wczoraj wieczorem byłam w kinie (Iluzjon w Warszawie) na filmie pt."Imigrantka"/"The Immigrant".>>>

Sam film rozczarował mnie bardzo i mam tak wiele zarzutów, że mój bilans wychodzi ostatecznie na "nie".

Największe zaskoczenie zawdzięczam jednak obecnym na sali widzom. Było zaledwie 30 osób w tym 75% ludzi w wieku 20 - 30 lat. Za każdym razem gdy Marion Cotillard (w roli Ewy) prowadzi dialog po polsku z Polakami granymi przez amerykańskich aktorów, połowa widowni dostawała histerycznego ataku śmiechu.

Moi rodacy rozczarowali mnie po raz kolejny.